Obserwuj w Google News

Anna Lewandowska na zdjęciu w towarzystwie osób z Zespołem Downa. Fani zarzucają jej hipokryzję

2 min. czytania
17.11.2020 20:20
Zareaguj Reakcja

Anna Lewandowska opublikowała fotografię na Instagramie, na której pozuje w towarzystwie osób z Zespołem Downa. Gwiazda fotografią zachęca do otwartości na inność i różnorodność. Nie wszystkim jednak wpis Lewandowskiej przypadł do gustu. Niektórzy zarzucili jej hipokryzję i to, że jeszcze niedawno wspierała działania Strajku Kobiet dotyczące aborcji. Lewandowska wytłumaczyła się.

Anna Lewandowska
fot. Tricolors/ East News

Anna Lewandowska z okazji Dnia Tolerancji opublikowała na Instagramie zdjęcie w towarzystwie osób z Zespołem Downa. Gwiazda zachęciła swoich fanów, aby byli otwarci na inność, różnorodność oraz nie wykluczali innych z powodu ich niepełnosprawności. Nie wszystkim takie przesłanie Lewej spodobało się.

Zobacz też:  Anna Lewandowska ujawniła swój zdrowotny problem. "Włożyłam dużo pracy, by to poprawić"

Anna Lewandowska pokazała zdjęcie w towarzystwie osób z Zespołem Downa. Fani zarzucają jej hipokryzję

Niektórzy zarzucili jej hipokryzję, bo jeszcze niedawno popierała działania Strajku Kobiet.

"Czekaj Anka. A Ty przypadkiem nie poparłaś strajku wściekłych macic do skr*bania takich "słodkich różnorodności"? Zamiast wyrazić wsparcie dla kobiet, które urodziły lub mają urodzić chore dzieci, Ty dyplomatycznie poparłaś "prawo wyboru". Hipokryzja level hard. I jeszcze te "chrześcijańskie wartości". Ze "wzruszenia" odebrało mi mowę" - napisała jedna z fanek. "Pani Aniu jak ten post ma się do Pani poparcia dla strajku kobiet, czyli aborcji? Dlaczego kasuje Pani komentarze na ten temat?" - dodała inna. Lewandowska szybko odpowiedziała poirytowanej internautce.

"Proponuję ze zrozumieniem przeczytać moje stanowisko" - napisała Anna Lewandowska.

Żona Roberta Lewandowskiego początkowo nie zabierała głosu odnośnie decyzji Trybunału Konstytucyjnego, który uznał, że  aborcja ciężkich płodów jest niezgodna z konstytucją. Później jednak zabrała głos, podkreślając, że choć nie angażuje się w politykę, uważa, że kobiety powinny mieć w tej kwestii wybór.

"Dzielę się z Wami doświadczeniem i wiedzą, które zdobyłam jako zawodniczka podczas swojej kariery sportowej, a także jako trenerka i jako żona sportowca, którego każdego dnia staram się wspierać. Chcę się z Wami dzielić pozytywnymi emocjami i jestem bardzo szczęśliwa, że tak wiele z Was znajduje w tym co robię coś dobrego dla siebie. Zawsze podkreślam też jak ważny jest wzajemny szacunek, zrozumienie, otwartość i dialog. Chciałam abyście wierzyły w siebie, ale nigdy nie mówiłam Wam jak macie myśleć, co macie mówić. Nie uważam, że wszystko wiem najlepiej, bo nie wiem i nie chce zawieść Waszego zaufania. Dlatego nie wypowiadam się na tematy polityczne i choć nie ukrywam swojego przywiązania do wartości chrześcijańskich, to nie nadaję im barw partyjnych, nigdy niczego nie narzucam, nie oceniam i widzę wartość w tym, że potrafimy się różnić i wspierać jednocześnie. Wierzę jednak, że są obszary życia, które powinny być rozstrzygane w sumieniach, a wkraczanie polityków w te obszary, jest naruszeniem nie tylko praw kobiet, ale ogólnie praw człowieka. Wierzę w prawo do przeciwstawiania się takim decyzjom, do smutku, do gniewu i do wyrażania tych emocji głośno i wyraźnie. Ale nie wierzę w agresję i rozwiązania siłowe. Nie wierzę, że można skutecznie walczyć o szacunek i wolność dla siebie, nie szanując innych oraz ważnych dla nich wartości" - pisała Anna Lewandowska.

Sonda Radia ZET

RadioZet.pl

####default####