Obserwuj w Google News

Agnieszka Włodarczyk o tym, jak czuje się w ciąży. "Miałam ogromne szczęście"

2 min. czytania
02.02.2021 16:26
Zareaguj Reakcja

Agnieszka Włodarczyk niedawno pochwaliła się wieścią o tym, że jest w ciąży. Teraz ujawniła, jak przechodzi ten etap. Wiele kobiet może pozazdrościć takiego samopoczucia.

Agnieszka Włodarczyk
fot. Beata Zawadzka/East News

Agnieszka Włodarczyk przez ostatnie kilka miesięcy przebywała na indonezyjskiej wyspie Lombok, gdzie zażywała odpoczynku w promieniach słońca. Tuż po niełatwym powrocie do Polski ogłosiła na Instagramie, że spodziewa się dziecka. 40-letnia aktorka i jej partner - triathlonista Robert Karaś - wzięli udział w sesji zdjęciowej, której rezultaty mogliśmy zobaczyć. Na czarno-białym zdjęciu przyszli rodzice stoją razem, czule obejmując brzuch Agnieszki. "Nowy rozdział" - ogłosiła w komentarzu odtwórczyni roli "Sary".

Zobacz także: Rozenek pokazała zdjęcia i ścięła się z fanką. Taki efekt nie wymaga dużych pieniędzy? [FOTO] 

Agnieszka Włodarczyk o początkach ciąży. "Miałam ogromne szczęście"

W swoim najnowszym poście Włodarczyk pokazała ciążowy brzuch w nieco inny sposób. Widać jedynie cień rzucany na ścianę. Odpowiadając na pytania internautek, wyjawiła, że czuje się wyśmienicie. Nie doświadczyła ani przemęczenia, ani mdłości. Do tego spędziła pierwszy trymestr w pięknym miejscu, oddychając świeżym powietrzem i jedząc owoce prosto z drzewa.

"Odpowiadając na Wasze pytania- czuję się wyśmienicie :) Od początku ciąży do teraz. I mam nadzieję, że już tak zostanie, chociaż ostatnio łupie mnie trochę w krzyżu. Także nie wiem co to poranne mdłości ani żadne mdłości, energii mam za dwóch. Wszystko mi się chce i wszystko mnie cieszy. Miałam ogromne szczęście, że pierwszy trymestr spędziłam na wyspie, oddychając świeżym powietrzem bez ograniczeń, jedząc owoce prosto z drzewa i jeżdżąc na rowerze. Myślę, że lepszego początku ciąży nie mogłam sobie wymarzyć" - zdradziła. Okazuje się, że chętnie zostaliby w Indonezji dłużej, jednak nie pozwoliły im na to zobowiązania zawodowe.

"Bylibyśmy tam dłużej gdyby nie zobowiązania zawodowe moje i Roberta. Nie, nie wróciliśmy stamtąd ze względu na jakiekolwiek problemy zdrowotne :) Poza tym, ja już serio zaczynałam być nieznośna w marudzeniu, że mam ochotę na ogórki kiszone, pierogi i inne typowo polskie dania. No i jestem tu. Jem, gotuję, piorę, urządzam gniazdo, oddycham gorzej, ale za to czuję się wolna. Dziwne prawda?" - wyznała.

Włodarczyk nie ujawnia, kiedy dziecko przyjdzie na świat, ani czy zna już płeć. Na pytanie jednej z internautek o to, w którym jest już tygodniu ("A który to już tydzień jak można zapytać?"), odpowiedziała z uśmiechem, ale wymijająco: "Pytać można".

Sonda Radia ZET

RadioZET.pl/AS

####default####