Tame One nie żyje. Legendarny muzyk należał do zespołów Artifacts czy The Weathermen
Tame One nie żyje. Raper znany z grup hiphopowych takich jak Artifacts czy The Weathermen miał 52 lata.
Tame One nie żyje. Artysta był rapowym weteranem z New Jersey. Należał do grup hiphopowych takich jak Artifacts czy The Weatherman.
Tame One nie żyje. Raper miał 52 lata
Informację o śmierci rapera przekazała na Facebooku matka artysty, Darlene Brown Harris. - Nie mogę wyrazić swoich myśli w żaden sposób. Mój syn Rahem Brown nie żyje.
Jak czytamy w oświadczeniu, lekarz sądowy twierdzi, że artysta zmarł z powodu zatrzymania akcji serca. Raper miał przyjąć sześć różnych leków i palić marihuanę. Mieszanka najprawdopodobniej okazała się dla niego zabójcza. Oficjalną przyczynę śmierci 52-latka poznamy po dokładnej sekcji zwłok.
Tame One nie żyje. Kim był raper?
Tame One urodził się jako Rahem Brown i od nastoletnich lat wyrażał swoją wrażliwość poprzez tworzenie muzyki i graffiti. Zadebiutował w 1994 roku z kolegą z grupy Artifacts, El Da Sensei'em. Album "Between a Rock and a Hard Place" trafił do głównego nurtu, pojawił się na listach przebojów - między innymi na prestiżowym Billboardzie 200. Formacja wydała jeszcze tylko jeden wspólny album 3 lata później. Potem każdy z muzyków poszedł w swoją stronę.
Na zgliszczach Artifacts powstała nowojorska grupa The Weathermen, założona przez producentów i raperów ze Wschodniego Wybrzeża. Tame One współpracował w ramach projektu z twórcami takimi jak Masa Bey, Aesop Rock, Cage Kennylz czy Breeze Brewin. Grupa wydała w 2003 roku swój jedyny oficjalny materiał, mixtape zatytułowany "Conspiracy".
Po 25 latach od rozpadu Artifacts El Da Sensei i Tame One spotkali się ponownie i nagrali album, który ukazał się w 2022 roku. W ostatnim wywiadzie przed śmiercią 52-latek zaznaczył - Byłem pod wpływem otoczenia, jestem wytworem mojego środowiska, wykorzystałem to, co widziałem wokół siebie. Przekształciłem tę energię i oddałem ją spowrotem, to błogosławieństwo.
RadioZET.pl/Billboard