Paul Johnson nie żyje. Twórca wielkiego przeboju "Get Get Down" zmarł z powodu COVID-19
Paul Johnson nie żyje. DJ i producent zmarł w wieku 50 lat po zakażeniu koronawirusem. Od wielu dni artysta przebywał na oddziale intensywnej terapii. Pod koniec lipca opublikował nagrania ze szpitala, na których z trudem oddychał przez chorobę.
Paul Johnson nie żyje. Słynny amerykański DJ i producent, który zdobył popularność na świecie dzięki wielkiemu przebojowi "Get Get Down", zmarł 4 sierpnia w wieku 50 lat. Zmagał się z COVID-19.
Paul Johnson nie żyje. Słynny DJ i producent zmarł z powodu COVID-19
Paul Johnson trafił do szpitala w połowie lipca w związku z zakażeniem koronawirusem. W trakcie leczenia pojawiły się komplikacje, a stan muzyka znacznie się pogorszył. Artysta został podłączony do respiratora.
Na Instagramie DJ i producent opublikował kilka nagrań z oddziału intensywnej terapii, gdzie informował fanów o pogarszającym się stanie zdrowia.
– Kocham was wszystkich – powiedział na jednym z nagrań.
Agenci Johnsona poinformowali, że w zeszłym tygodniu 50-latek czuł się już lepiej i zaczął samodzielnie oddychać. Niestety, z powodu komplikacji jego stan ponownie się pogorszył.
– Walczył do samego końca – ujawnili współpracownicy.
Kim był Paul Johnson?
Pochodzący z Chicago Paul Johnson rozpoczął swoją karierę jeszcze w latach osiemdziesiątych, najpierw jako DJ, a później także jako producent muzyki house.
Największą popularność przyniósł mu hit "Get Get Down" z 1999 roku, który stał się hitem nie tylko w Ameryce Północnej, ale również w Europie. Dotarł m.in. do 5. miejsca listy przebojów w Wielkiej Brytanii. Piosenka wciąż cieszy się dużym zainteresowaniem wśród fanów tego gatunku.
W trakcie swojego życia Paul Johnson zmagał się z problemami zdrowotnymi. Jako nastolatek został przypadkowo postrzelony, przez co trafił na wózek inwalidzki. W 2003 roku amputowano mu jedną nogę, kolejną stracił w 2010 roku w wyniku wypadku samochodowego.
RadioZET.pl/pitchfork.com