Obserwuj w Google News

Koncerty znanej artystki odwołane. Została oskarżona przez katolików o satanizm

2 min. czytania
10.12.2021 16:19
Zareaguj Reakcja

Anna Von Hausswolff nie zagrała planowanych koncertów we Francji. Reprezentanci skrajnej prawicy oskarżyli artystkę o promowanie satanistycznych treści i zablokowali fanom wejście na występ.

Anna Von Hausswolff
fot. shutterstock.com

Anna Von Hausswolff to szwedzka wokalistka, autorka tekstów, kompozytorka. Poza śpiewaniem artystka gra na fortepianie, oscylując wokół klimatów darkwave, ambient pop czy rocka eksperymentalnego. "The Guardian" określił styl Hausswolff mianem "pogrzebowego popu".

Anna Von Hausswolff z odwołanymi koncertami. Oskarżono ją o satanizm

Ogromną rolę w twórczości artystki odgrywają organy piszczałkowe najczęściej kojarzone z muzyką kościelną. W jednym z wywiadów artystka opowiadała, jak bardzo wymagający fizycznie jest instrument. Hausswolff podkreśla, że angażuje on niemal całe ciało. Wymaga pracy rąk i nóg, a grę artystka porównała do tańca: "Musisz poruszać całym ciałem, żeby to zadziałało".

Redakcja poleca

W 2020 roku Hausswolff wydała instrumentalny album "All Thouhgts Fly" w całości nagrany na organach piszczałkowych. Artystka promuje materiał koncertami w kościołach i katedrach na terenie całej Europy. 7 grudnia 2021 roku miała zagrać w Notre-Dame de Bon-Port w Nantes we Francji, jednak wydarzenie spotkało się z oporem wśród katolików.

Koncerty Anny Von Hausswolff odwołane przez protest katolików

Przeciwko koncertowi Hausswolff protestowała grupa związana z zastępcą burmistrza Nantes, Bassema Asseha. Artystka miała nazwać jego sympatyków "nietolerancyjnymi radykałami". Jak donosi "The Guardian", protestujący oskarżyli wokalistkę o tworzenie muzyki satanistycznej.

W związku z protestami koncert został odwołany. Podobnie stało się z  występem w Paryżu zaplanowanym na 12 grudnia. Kurator Yves Trocheris w rozmowie z "The Guardian" wyjaśnił, że protestujący chcieli "zapewnić porządek publiczny u bram Kościoła".

Oglądaj

Anna w mediach społecznościowych pocieszyła fanów z Francji. Zaznaczyła, że nie poddaje się mimo trudności i szuka zastępczej przestrzeni, gdzie będzie mogła zagrać koncert.

Artystka zamieściła na Instagramie wyjaśnienia dotyczące odwołanych koncertów.

Skrajnie prawicowi katolicy zwyciężyli, ale nie zwyciężyła miłość. Czekałam w kościele i słyszałam 50-100 osób śpiewających i krzyczących przed drzwiami, blokując przejście dla prawie 400 moich fanów. To była przerażająca, pełna napięcia, smutna sytuacja. Nie pozostało nam nic innego, tylko odwołać występ. Mieliśmy za małą możliwość ochrony.

Anna podziękowała słuchaczom za cierpliwe czekanie na koncert i znoszenie przytyków ze strony protestujących. Podkreśliła również, że nie doszło do żadnych agresywnych zachowań pod kościołem, za co również jest wdzięczna.

Tych spraw nigdy nie rozwiąże przemoc. Ja i kościół współpracujemy, nie jesteśmy przeciwni sobie.

Eli Commins odpowiedzialny za promocję koncertu w Nantes wydał oświadczenie, w którym oznajmił, że zaistniała sytuacja to "atak na wolność wypowiedzi".

Sonda Radia ZET

RadioZET.pl/brooklynvegan.com

####default####