Jamal Edwards miał 31 lat. Ujawniono szokujące okoliczności śmierci
Jamal Edwards zmarł w lutym 2022 roku w wieku 31 lat. Policja odmawiała podania przyczyn jego zgonu. Teraz na jaw wyszły szokujące okoliczności. Przed śmiercią spotkał się z kolegą i zachowywał się bardzo dziwnie.
Jamal Edwards był 31-letnim muzycznym przedsiębiorcą oraz youtuberem. Był założycielem SBTV – platformy, która wypromowała m.in. Skeptę czy Eda Sheerana. Odnalazł się też w roli ambasadora Prince Trust, organizacji charytatywnej, która na co dzień pomaga młodym osobom m.in. w zakładaniu własnych firm. Nagła śmierć Jamala Edwardsa zszokowała muzyczny światek.
Zobacz także: Dariusz "Smalec" Tkaczyk nie żyje. Polski wokalista zmarł po długiej chorobie
Jamal Edwards miał 31 lat. Przyczyny śmierci
Syn Brendy Edwards, aktorki i piosenkarki, zmarł w wieku 31 lat po zasłabnięciu w swoim domu w Londynie. Sekcja zwłok wykazała zatrzymanie akcji serca spowodowane przez zażywanie narkotyków oraz picie alkoholu.
Jamal Edwards przed śmiercią zagrał set DJ-ski na imprezie i wrócił do domu o 4 nad ranem. Spotkał się wtedy ze swoim przyjacielem, Nickiem Hopperem, który zajmował część budynku. Po pewnym czasie muzyk zaczął dziwnie się zachowywać.
Przyjaciel zeznał, że palili marihuanę oraz wypili nieco alkoholu. Jamal Edwards wyznał, że znajduje się pod dużą presją, potem wpadł w panikę, miał też mieć zwidy. Towarzysz nie mógł go uspokoić. Muzyk wyglądał na nieobliczalnego i wpadł w paranoję. Rozrzucał też przedmioty po całym pokoju.
Nick Hopper chciał otworzyć okno, aby wpuścić nieco świeżego powietrza. Jamal Edwards próbował go powstrzymać i w pewnym momencie upadł tuż przy drzwiach od łazienki. Współlokator, a potem wujek, który przybył na miejsce, próbowali go reanimować, podobnie jak ratownicy medyczni. Niestety, stwierdzono zgon dokładnie o 10:36 20 lutego.
Gwiazdy muzyki, które odeszły w 2021 roku. Ich już z nami nie ma [ZDJĘCIA]