Ian McDonald nie żyje. Muzyk współpracował z gigantami rocka jak King Crimson i Foreigner
Ian McDonald nie żyje. Muzyk był współzałożycielem King Crimson i Foreigner, odegrał kluczową rolę w kształtowaniu brzmienia zespołów. Miał 75 lat.
Ian McDonald nie żyje. Multiinstrumentalista miał duży wpływ na przebieg historii hard rocka. Artysta współtworzył kultowe kapele takie jak Foreigner i King Crimson.
Ian McDonald nie żyje. Był współzałożycielem King Crimson i Foreigner
Jak czytamy na portalu NME, informację o śmierci McDonalda przekazał jego przedstawiciel. Muzyk zmarł w swoim domu w Nowym Jorku, otoczony rodziną. Nie podano oficjalnej przyczy śmierci. Artysta miał 75 lat.
McDonald został zwerbowany do King Crimson przez Roberta Frippa w 1968 roku. Pojawił się na debiutanckim albumie zespołu "In The Court Of The Crimson King". Odegrał kluczową rolę w wykształtowaniu przez zespół swojego rockowego brzmienia, które pielęgnowali przez następne lata.
Ian McDonald nie żyje. Kim był znany artysta?
Zmarły artysta był współautorem oraz współproducentem każdej piosenki, która znalazła się na wspomnianej płycie. Zagrał na niej także na wielu insrumentach - dętych, blaszanych, drewnianych i klawiszowych. Opuścił szeregi grupy w tym samym roku, w którym ukazał się jej debiut.
W 1976 roku McDonald wziął udział w założeniu kolejnej rockowej legendy - grupy Foreigner. Artysta zagrał na gitarze, klawiszach, saksofonie i innych instrumentach w hitach takich jak "Feels Like the First Time", "Cold as Ice", "Hot Blooded" czy "Double Vision".
Artysta pojawił się na trzech pierwszych albumach kapeli. Został zwolniony z zespołu przez Micka Jonesa w 1980 roku.
Oprócz tego McDonald pojawiał się gościnnie w wielu znanych projektach. Zagrał między innymi w "Get It On" grupy T. Rex. W ostatnich latach przed śmiercią grał w nowojorskim zespole Honey West. Grupa ma na koncie jeden album - wydany w 2017 roku "Bad Old World".
RadioZET.pl/NME