Olga Frycz apeluje do fanów „M jak miłość"
Kilka miesięcy temu Olga Frycz podjęła decyzję o tym, że odchodzi z „M jak miłość". Teraz dodała bardzo wymowny wpis na swoim profilu na Facebooku. Okazuje się, że fani nie dają jej spokoju – wciąż mylą ją z Alą Zduńską, postacią, w którą wcielała się przez blisko pięć lat.
Gdy okazało się, że Ola Frycz żegna się z serialem „M jak miłość", w sieci zawrzało. Fani byli w szoku, że jedna z ulubionych postaci zniknie z produkcji, jak gdyby nigdy nic. Aktorka w oświadczeniu, które opublikowała na Facebooku, zapewniła, że była to przemyślana decyzja i że przed nią nowe wyzwania zawodowe.
– Pierwszy raz na planie pojawiłam się 8 lutego 2013 roku. Nie wiedziałam, że przygoda z «emką» trwać będzie aż 4 i pół roku. To był dziwny czas... – napisała w oświadczeniu aktorka. – W dniu 30. urodzin podjęłam decyzję, że czas pożegnać się z serialem i rozpocząć kolejny zawodowy etap w moim życiu. Decyzja nie była trudna. 30 czerwca był moim ostatnim dniem zdjęciowym na planie, ale jeszcze będziecie mogli oglądać mnie w serialu przez kilkadziesiąt następnych odcinków – dodała młoda aktorka.
Ponieważ odcinki serialu kręcone są ze sporym wyprzedaniem, wciąż możemy oglądać perypetie Ali. Niektórzy fani chyba nie rozumieją, że Zduńska i Frycz to dwie różne postaci. Aktorka, która dostaje mnóstwo wiadomości od widzów, zdecydowała się zabrać głos w tej sprawie.
„Mam na imię Olga a nie Ala, na nazwisko mam Frycz a nie Zduńska, nie mam córki Basi i nie mam też męża o imieniu Paweł:) Części z Was, drodzy Państwo wszystko się popitoliło:) Serial to serial a życie to życie... i co zrobisz jak nic nie zrobisz. Nie wysyłajcie mi proszę wiadomości z gratulacjami o ciąży bo w ciąży nie jestem i mam na imię Olga a nie Ala a na nazwisko mam Frycz a nie Zduńska" – napisała Olga Frycz [pisownia oryginalna].
Na koniec była gwiazda „M jak miłość" podkreśliła raz jeszcze, że Ala Zduńska to postać fikcyjna, a jej decyzje nie mają związku z rzeczywistością.
„Ala to postać fikcyjna, stworzona przez scenarzystów. A ja moją przygodę z tym serialem już zakończyłam" – zaznaczyła 30-latka.
RadioZET.pl/SI