Batman jest w każdym z nas. Mroczny Rycerz, który zmienił popkulturę
Batman ma już ponad 80 lat
fot: Serge Kutuzov/Unsplash.com
"GACEK" Z GOTHAM CITY

Batman jest w każdym z nas. Mroczny Rycerz, który zmienił popkulturę

Maciej Friedrich
Maciej Friedrich Redaktor Radia Zet
02.11.2021 14:47

Człowiek-nietoperz, Mroczny Rycerz, Obrońca Gotham – wiele pseudonimów, ale tylko jedna postać, która odmieniła światową popkulturę. Batman stał się kimś więcej niż bohaterem komiksów, niemal ożył w umysłach wiernych fanów. Nie każdy jednak wie, jaka była geneza „Gacka” i jak zmieniał się wraz z otaczającym go światem.

Jeśli spytalibyśmy osobę niebędącą na co dzień miłośnikiem komiksów czy filmów o super bohaterach, z pewnością byłaby w stanie wymienić, choć kilka postaci w pelerynach lub bez, które zasłynęły z wielokrotnego ratowania świata przed kosmitami, przestępcami, kataklizmami i całą gamą innych śmiertelnych zagrożeń. To właśnie siła popkultury, której nieodłączną częścią są komiksy i występujący w nich herosi. Na dobre wtopili się w nasze codzienne życie: jako łącznik z dzieciństwem, komercyjne produkty czy po prostu pobudzająca wyobraźnię rozrywka. Bez wątpienia nawet wyżej wymieniony komiksowy laik wśród znanych mu bohaterów wymieniłby miliardera w stroju nietoperza, nocami walczącego z szaleńcami i bandytami, czyli Batmana.

Człowiek-nietoperz to dziecko Billa Fingera i Bona Kane’a, które po raz pierwszy zaprezentowało się światu na łamach magazynu komiksowego „Detective Comics #27” w maju 1939 roku. Twórcy stworzyli go z połączenia kilku dobrze znanych bohaterów, wśród inspiracji dla postaci Batmana wymieniany jest między innymi Zorro, Sherlock Holmes czy nawet Drakula. Nie każdy wie, że prawdziwe imię herosa, Bruce Wayne, powstało z połączenia nazwisk króla Szkocji Roberta I Bruce’a oraz bohatera rewolucji amerykańskiej Anthony’ego Wayne’a.

Jak Batman zaczął zbawiać świat

Batman szybko zyskiwał popularność, choć przygodom jego wiernego towarzysza Robina (w późniejszych odsłonach) zdecydowanie brakowało obecnej głębi i mrocznych elementów. Pierwsze komiksy z Człowiekiem-Nietoperzem były przygodowe, a momentami wręcz humorystyczne. Mimo to w 1940 roku Batman posługiwał się bronią palną i zabijał przestępców, dopiero później dodano postaci kodeks moralny, który zabraniał mordowania nawet najbardziej niebezpiecznych psychopatów, a który do dziś jest jedną z cech charakterystycznych Mrocznego Rycerza. Polscy czytelnicy mogli poznać przygody Bruce’a w masce dzięki firmie TM Semic, która wydawała jego przygody w Polsce w latach 1990-97 (do dziś nie potwierdzono spekulacji, czy papierowe wydanie było w pełni legalne).

Bardzo ważnym rokiem dla „Gacka” był rok 1966, kiedy na ekranach telewizorów pojawił się serial na podstawie komiksów oraz film pełnometrażowy „Batman zbawia świat”. W głównego bohatera wcielił się Adam West, a jego arcywroga Jokera zagrał genialny Cesar Romero. Dziś produkcja ma już status kultowej, nawet jeśli, delikatnie „trąci myszką” i niemal komediowymi zagraniami w postaci Jokera z wąsami czy bat-sprayu na rekiny. Doskonale jednak oddawała luźny charakter komiksowych opowieści z tamtych czasów i wielu fanów, którzy poznali Batmana jako mrocznego i mruczącego pod nosem ponuraka może się nie lada zaskoczyć. To w dużej mierze dzięki serialowi nasz dzisiejszy bohater wyszedł z cienia i trafił do szerszego grona odbiorców. Jego kolejnym mocnym wejściem na ekrany kin miał być dopiero „Batman” w reżyserii Tima Burtona z 1989 roku, który pokazał już herosa o wiele mroczniejszego i bardziej brutalnego, niemal takiego, jakim znamy go obecnie. Produkcja okazała się hitem między innymi dzięki genialnej roli Jacka Nicholsona, dla wielu widzów nadal jest on aktorem, który wcielił się w Jokera najlepiej.

Oglądaj

Amatorzy filmowych przygód Obrońcy Gotham nie mogli na przestrzeni lat narzekać na brak produkcji spod znaku nietoperza, choć nie wszystkie można uznać za wybitne. Po udanym „Powrocie Batmana” pojawiły się chłodno przyjęte dzieła Joela Schumachera („Batman Forever”, „Batman i Robin”), chwałę postaci przywrócił Christopher Nolan, jego trylogia została doceniona zarówno przez krytyków, jak i widzów, a nieodżałowany Heath Ledger w „Mrocznym Rycerzu” stworzył Jokera, który przerażał i magnetyzował. Batman pojawiał się rzecz jasna także w wielu innych filmach i serialach, w tym animowanych, obecnie fani niecierpliwie czekają na „Batmana”, w którym główną rolę zagra Robert Pattinson. Ma to być kolejna mroczna odsłona, co zapowiadają zwiastuny.

„Wprawdzie według naukowców najlepszym super bohaterem jest pierwszy z nich, Superman, Polacy jednak szczególnym uczuciem obdarzyli jego przyjaciela, Batmana (…) Odpowiedzią z gatunku tych łatwych byłoby napisanie, że Batman kojarzy się z mrokiem i ponurością, podobnie Polska, dlatego też komiksy z tym bohaterem sprzedają się u nas lepiej niż z jakimkolwiek innym” – czytamy na blogu Marcina Zwierzchowskiego, blogera i redaktora „Polityki”.

Popkulturowy rycerz

Dlaczego z Batmanem jest jak z niektórymi piosenkami – niby ich nie znamy, ale gdy je usłyszymy, zaczynamy nucić i uświadamiamy sobie, że znamy słowa? Ponieważ na dobre stał się elementem naszej kultury i to nie tylko w aspekcie marketingowym. Oczywiście nie sposób nie odnotować, że znak i postać Mrocznego Rycerza jest od dziesiątek lat gwarancją dobrej sprzedaży, a zyski z komiksów, filmów, gadżetów czy gier prawdopodobnie kilkaset razy przewyższają bajeczną fortunę komiksowego Bruce’a Wayne’a. Wiele osób podkreśla, że Nietoperz jest jednym z najpopularniejszych super bohaterów dlatego, że jest nam stosunkowo bliski. Wayne w przebraniu nie posiada niezwykłych mocy, nie potrafi latać, roztapiać metalu wzrokiem czy stawać niewidzialny jak jego koledzy i koleżanki z kart komiksu.

Okładka komiksu z Batmanem z 1940 r. (z lewej) i kadr z serialu telewizyjnego "Batman" z 1971 r. (z prawej)
fot. U.S. National Archives and Records Administration/ABC Television/PD

„Obrońca Gotham to śmiertelnik walczący z i u boku półbogów. Jakie ma z nimi szanse? Cóż, olbrzymie – na łamach komiksów nie raz rzucał się na Supermana, w swojej bazie ma zaś plany pokonania każdego z członków Ligi Sprawiedliwości, na wypadek gdyby Supkowi czy Aquamanowi odbiło” – wskazuje Zwierzchowski.

Jego niezwykłość to w dużej mierze efekt ciężkich treningów, zaskakująca inteligencja, wymyślne gadżety i, nie ukrywajmy, wielki budżet. Nadal jednak jest jednym z nas – śmiertelnym, walczącym z często trudnymi emocjami i wspomnieniami, popełniającym błędy i ponoszącym ich konsekwencje. Nawet jeśli nie walczymy z bandytami w mrocznych zaułkach i nie jesteśmy miliarderami, Batman na dachu wieżowca jest nam nadal bliższy niż posiadający niemal boskie moce heros. Może dlatego łatwiej nam w niego uwierzyć, a więc i obdarzyć sympatią.

Obrońca Gotham to śmiertelnik walczący z i u boku półbogów

„Najbardziej zaskakujące jest uświadomienie sobie, że Batman został wykreowany w latach 30. ubiegłego wieku, w okresie filmów noir, przed przystąpieniem Ameryki do II Wojny Światowej. Ktoś, kto wtedy jako dziesięciolatek kupił pierwszy komiks z Batmanem, mógłby mieć teraz 83 lata. Batman był obecny przez zadziwiająco długi czas i przetrwał niesamowite zmiany w historii Stanów Zjednoczonych – całą II Wojnę Światową, maccartyzm, pop-art. (…) Historia Batmana istnieje od pokoleń, a mimo to pozostaje żywotna i istotna. Do tego stopnia, że »Mroczny Rycerz« Nolana był postrzegany jako eksploracja aktualnych kwestii nawiązujących do 11 września. Batman ma 73 lata, ale nadal bezpośrednio przemawia do nas i do społeczeństwa” – opowiada Will Brooker, badacz popkultury w rozmowie z „Polityką”, doskonale podsumowując wzajemne oddziaływanie Batmana i światowej kultury.

Mroczne odbicie Batmana

Wspominając o Mrocznym Rycerzu, nie sposób nie wspomnieć o jego wielkim wrogu, a zarazem niemal karykaturalnym odbiciu, jakim jest Joker. Szalony klaun to postać niemal tak samo kultowa jak mściciel w pelerynie, a dla wielu osób postać nawet ciekawsza, głębsza i przerażająco bliższa. Świadczyć może o tym wielki sukces filmu „Joker”. W 2019 roku powstała produkcja, która w pełni skupiła się na jednej z historii powstania znanego na całym świecie uśmiechniętego bandyty. Wizerunek Jokera jest powszechnie znany i także napędza marketingową machinę. Warto zaznaczyć, że dopiero mniej przypominająca klauna, brutalna wersja antagonisty wzbudziła ogromne zainteresowanie, a on sam wraz z kolejnymi odsłonami komiksów i filmów stawał się coraz bardziej przerażający.

„Mroczny Rycerz” Nolana był postrzegany jako eksploracja aktualnych kwestii nawiązujących do 11 września. Batman ma 73 lata, ale nadal bezpośrednio przemawia do nas i do społeczeństwa

Joker grany przez Nicholsona był jeszcze nieco przerysowany, ale już groźny. Ledger pokazał światu, że przeciwnik Batmana może być diabelnie inteligentny, a zarazem niemal pozbawiony ludzkich uczuć. Oscarowy hit Todda Philipsa i genialny Joaquin Phoenix to z kolei dowód na to, że z można z niego uczynić postać tragiczną, której widz współczuje i z którym się utożsamia. Ostatni filmowy „Joker” doskonale pokazuje, jak z pozoru antybohater może stać się naszym lustrem, w którym odnajdziemy samych siebie i swoje codzienne problemy. Być może właśnie ta świadomość upadku tak zachwyciła widzów, którzy pokochali Jokera nie jako psychopatę, ale człowieka, który został złamany przez życie.

Batman i Joker - w filmie Tima Burtona (z lewej) i Christophera Nolana (z prawej)
fot. Warner Bros/Courtesy Everett Collection/East News, Warner Bros/The Guber Peters Company/Collection Christophel/East News

„Postać, świat, tożsamość i narracja są definiowane przez kilka dwoistości – między Batmanem a Jokerem, a po zdjęciu kostiumów przeciwstawieni są sobie miliarder Bruce Wayne i komisarz Gordon. Dalej - Batman jest określany poprzez swe dwoiste relacje z innymi postaciami, a te postaci przenoszą własne znaczenie i pozycje w różnych historiach” – ocenia Brooker.

Jak widać, nie ma Batmana bez Jokera, Bruce’a Wayne’a bez komisarza Gordona i światowej popkultury i świadomości istnienia komiksowych bohaterów bez postaci Mrocznego Rycerza. I tylko szkoda czasem, że choć mściciel w masce jest tak blisko nas, nie chroni nas przed niebezpieczeństwami tego świata.

„Bohaterem może być każdy, nawet mężczyzna robiący coś tak prostego i dodającego otuchy, jak otulenie płaszczem ramion małego chłopca, by wiedział, że świat jeszcze się nie skończył” – Batman z filmu „Mroczny Rycerz Powstaje” z 2012 r.

Maciej Friedrich
Maciej Friedrich

Absolwent Polityki społecznej i Pedagogiki specjalnej na Uniwersytecie Warszawskim, który wyuczony zawód porzucił na rzecz innych pasji. Nadal jednak czerpie ze studenckiego doświadczenia. W pracy bacznie przygląda się działalności show-biznesu, po pracy rusza w trasę jako wokalista zespołu M.O.R.O.N. Wielbiciel literatury fantastycznej, nieoczywistego kina i leśnych wypraw. Najlepiej odpoczywa zaszyty w dziczy nad mazurskim jeziorem. Fan „Mistrza i Małgorzaty” pod każdą postacią.

Adres e-mail: maciej.friedrich@radiozet.pl

logo Tu się dzieje