Protesty w USA 2020. O co chodzi w ulicznych manifestacjach? [GEORGE FLOYD]
Protesty w USA. Manifestacje w ponad 200 miastach, setki zdemolowanych, okradzionych sklepów oraz 6 zabitych osób - to dotychczasowy bilans protestów, które 26 maja rozpoczęły się w Stanach Zjednoczonych. Władze zareagowały m.in wprowadzając godzinę policyjną i wyprowadzając na ulicę Gwardię Narodową. Jednak nic nie wskazuje na to, że protesty szybko się zakończą.
Protesty w USA 2020. O co chodzi w manifestacjach?
Protesty w USA rozpoczęły się w Minneapolis 26 maja. Ich zarzewiem była brutalna interwencja policjanta, który dzień wcześniej, około godz. 20 czasu miejscowego, zatrzymał 46-letniego George'a Floyda. Czarnoskóry mężczyzna był podejrzewany o użycie w sklepie fałszywego banknotu o wartości 20 dolarów.
Z relacji świadków wynika, że George Floyd fizycznie bronił się przed zatrzymaniem, po czym został powalony na ziemię. Interweniowało czterech funkcjonariuszy, z których jeden – Derek Chauvin – przez ponad 8 minut trzymał kolano na karku 46-latka pomimo tego, że zatrzymany zgłaszał, iż nie może oddychać. Jak donoszą amerykańskie media, Floyd przez ostatnie 2 minuty akcji policjantów nie dawał znaku życia.
Blackout Tuesday - o co chodzi i dlaczego na Instagramie publikowane są czarne kwadraty?
Po śmierci 46-letniego Floyda na ulicę Minneapolis wyszły tłumy protestujących przeciwko brutalności policji i dyskryminacji czarnoskórych. W wielu przypadkach pokojowe początkowo marsze przerodziły się po zmroku w zamieszki, podczas których grupy osób podpalały budynki, niszczyły radiowozy i plądrowały sklepy.
Dla wielu Amerykanów zabicie Floyda to nie odosobniony incydent, ale przykład systemowego przyzwolenia na przesadną agresję policji, szczególnie wobec osób czarnoskórych.
Mundurowi, którzy wzięli udział w akcji zostali zwolnieni. Derek Chauvin usłyszy zarzut morderstwa trzeciego stopnia. W stanie Minnesota, gdzie leży Minneapolis, grozi za nie kara do 25 lat więzienia. Pozostali policjanci biorący udział w akcji póki co nie stanęli przed sądem, ani nie usłyszeli zarzutów.
Śmierć George'a Floyda. Są wyniki drugiej sekcji zwłok
Protesty USA 2020. Gdzie odbywają się manifestacje?
Protesty w Minneapolis były początkiem fali manifestacji, która obecnie objęła cały teren Stanów Zjednoczonych. Do zamieszek i starć z policją doszło już w 200 miastach w USA, m.in. Atlancie, Auckland, Charlotte, Columbus, Denver, Detroit, Fort Lauderdale, Los Angeles, Miami, Nowym Jorku, Phoenix, Richmond, Seattle, Toronto i Waszyngtonie. Na terenie wielu z nich wprowadzono godzinę policyjną, a interweniującym służbom na ulicach towarzyszy Gwardia Narodowa, czyli formacja wspierająca armię USA m.in. w stanach wyjątkowych.
Tylko w zeszłą niedzielą do starć z policją doszło m.in. w Bostonie, Nowym Jorku, Waszyngtonie, Chicago, Seattle, Salt Lake City i Filadelfii. W amerykańskiej stolicy podpalony został kościół nieopodal Białego Domu. Tłum zdewastował też pomniki, w tym upamiętniający Tadeusza Kościuszkę w Parku Lafayette'a. Na terenie Nowego Jorku, gdzie w przeciwieństwie do większości miast nie wprowadzono godziny policyjnej, protestujący plądrowali sklepy sklepów aż do poniedziałkowego poranka.
Zabił George'a Floyda. Były policjant przeniesiony do innego więzienia
Protesty w USA. Bilans ofiar
Do tej pory, w protestach i zamieszkach na ulicach USA zginęło już 6 osób.
Konsekwencje wobec wszystkich sprawców aktów przemocy i wandalizmu chce wyciągnąć Donald Trump. Prezydent USA zapowiedział na Twitterze, że zamierza uznać Antifę - wywodzący się z Niemiec nieformalny ruch antyfaszystowski - za organizację terrorystyczną. Prezydent oraz członkowie jego administracji oskarżają członków Antify oraz "skrajnie lewicowych anarchistów" o akty przemocy podczas demonstracji.
Trump to nie jedyny polityk, który publicznie oskarżył Antifę o organizację części ulicznych protestów, aktów przemocy i grabieży. Podobnie wypowiadali się przedstawiciele władz m.in. w Atlancie, Minneapolis czy Chicago. Demokratyczna burmistrz Chicago Lori Lightfoot stwierdziła, że zamieszki w jej mieście były "absolutnie zaplanowane".
Dramatyczne sceny w USA. Pomnik Kościuszki zdewastowany, płonął kościół św. Jana
George Floyd: sylwetka
George Floyd zmarł w wieku 46 lat. Pochodził z Północnej Karoliny, mieszkał w Houston. Do Minneapolis przeprowadził się po tym, jak wyszedł z więzienia, gdzie trafił za włamanie z bronią w ręku do jednego z domów w Houston. Usłyszał wyrok 5 lat pozbawienia wolności, jednak już po dwóch latach został zwolniony z zakładu. Rozpoczął poszukiwania pracy. Miał córkę Giannę, której matka – Rossie Washington – mieszka dalej w Houston.
Floyd był przez znajomych nazywany łagodnym olbrzymem. Pracował jako kierowca tira i ochroniarz w barze dla Latynosów. Rapował też w składzie hip-hopowym Screwed Up Click.
Trump wzywa do użycia siły: Musicie tropić ludzi, wsadzać ich do więzienia
RadioZET.pl/PAP/PAB