Obserwuj w Google News

Gwiazda betlejemska: o której godzinie i kiedy będzie widoczna? Jak wygląda na niebie? [21.12]

2 min. czytania
21.12.2020 13:44
Zareaguj Reakcja

Gwiazda betlejemska ma pojawić się na niebie 21 grudnia 2020 roku – ogłosiły media. Będzie to widoczny punkt, który powstanie za sprawą tzw. wielkiej koniunkcji Jowisza i Saturna. Sprawdzamy, o której godzinie będzie można go obejrzeć.

Gwiazda betlejemska: o której godzinie i kiedy będzie widoczna? Jak wygląda na niebie? [21.12]
fot. LUKASZ SZCZEPANSKI/REPORTER/East News

Gwiazda betlejemska na niebie: jak wygląda, gdzie szukać? 

Gwiazdy betlejemskiej, czyli  koniunkcji Jowisza i Saturna, trzeba ok. godzinę po zachodzie słońca szukać nieco powyżej horyzontu na południowy-zachód. Dla tzw. nieuzbrojonego oka planety będą wyglądały jak dwa jasne punkty. Lornetka pozwoli zobaczyć dwie większe kropki, a także może nawet cztery największe księżyce Jowisza i największy księżyc Saturna - Tytan. W niedużym teleskopie obie planety znajdą się jednocześnie w polu widzenia. To wyjątkowe rzadkie wydarzenie. Jednocześnie dostrzec będzie można pasy chmur na Jowiszu i pierścienie Saturna.

Boże Narodzenie 2020. Filmy w TV. Najlepsze propozycje na rodziny seans [TYTUŁY]

Gwiazda betlejemska: o której godzinie? Kiedy będzie widoczna gwiazda betlejemska? [21.12.2020]

Gwiazda betlejemska ma być widoczna na niebie ok. godzinę po zachodzie słońca. 21.12 słońce zachodzi o 15:40.

25 grudnia 2020 - SKLEPY: jakie sklepy będą otwarte w Boże Narodzenie?

Gwiazda betlejemska: co oznacza? [21.12]

Gwiazda betlejemska, czyli Wielka Koniunkcja Jowisza i Saturna oznacza, że planety te ustawią się prawie na jednej linii z Ziemią i dla obserwatorów będą stanowiły niemal jeden punkt. Ostatnio tak blisko siebie były w 1623 roku.

Jowisz i Saturn to dwa gazowe olbrzymy Układu Słonecznego. Jowisz - największa planeta systemu - jest piątym licząc od Słońca globem, a obdarzony słynnymi pierścieniami Saturn - szóstym.
21 grudnia na niebie spotkają się w tak bliskiej odległości po raz pierwszy od 1623 roku. W tamtym czasie jednak działo się to za dnia i planet nie dało się dostrzec. Ostatni moment, kiedy taką koniunkcję można byłoby obserwować, miał miejsce w roku 1226, ale wtedy nikt nie znał jeszcze teleskopów.
Choć planety de facto będą oddalone od siebie o 800 mln km, to z ziemskiej perspektywy, na niebie niemal się spotkają. Amatorów astronomii i fachowców czeka więc nie lada widok.

RadioZET.pl/PAP
 

####default####