Stan Borys w żałobie. Zmarła ukochana siostra artysty. "To ona mnie wychowała"
Tegoroczne święta będą wyjątkowo smutne dla Stana Borysa. Zmarła ukochana siostra piosenkarza, a stan zdrowia nie pozwala mu na wzięcie udziału w ceremonii pogrzebowej. Artysta zdradził, jak wiele zawdzięcza zmarłej.
Stan Borys zmaga się z poważnymi problemami zdrowotnymi, w 2019 roku przeszedł rozległy udar, w którego wyniku został częściowo sparaliżowany. Niestety, tuż przed świętami artysta musi mierzyć się z kolejną osobistą tragedią. Jak poinformował "Super Express", kilka dni temu zmarła ukochana siostra wokalisty. Pani Zofia odeszła w wieku 90 lat, jako ostatnia z piątki rodzeństwa Borysa. Niestety, stan zdrowia autora przeboju "Jaskółka uwięziona" nie pozwala na pożegnanie się z bliską osobą.
Stan Borys w żałobie. Artysta nie pojawi się na pogrzebie siostry
Stan Borys w rozmowie z tabloidem nie ukrywał, że zawsze mógł liczyć na wsparcie siostry, która pomagała mu także, kiedy podbijał rynek muzyczny.
- W dużej mierze to ona mnie wychowywała, zawsze pomagała rodzicom. A kiedy rozpoczynałem karierę na scenie, w teatrze czy na estradzie, Zosia szyła mi stroje na występy. Podawałem jej pomysły, a ona je realizowała. Była bardzo dobrą krawcową. Spełniała moje wizje kostiumowe w czasach, kiedy w sklepach było niewiele - opowiadał.
Wokalista, który mieszka w Stanach Zjednoczonych, bardzo chciał uczestniczyć w pogrzebie siostry. Niestety, jego plan przylotu do Polski pokrzyżowały problemy ze zdrowiem.
- Bardzo chciałem być na pogrzebie, ale lekarze zabronili mi tak długiego lotu do Polski. Moje zdrowie pogorszyło się ostatnio tak, że nie jestem nawet w stanie wsiąść do samolotu, aby być na pogrzebie ukochanej siostry - poinformował.
Ostatni raz rodzeństwo miało okazję spotkać się w zeszłym roku, kiedy Borys przyleciał do Polski świętować 80. urodziny. Artyście składamy kondolencje.