Gwiazdor kabaretu Paranienormalni drżał o życie syna po wypadku: "Wyglądało to bardzo źle"
Robert Motyka, znany z m.in. z kabaretu Paranienormalni ma za sobą ciężki czas. Jednym z niełatwych momentów w jego życiu był poważny wypadek syna. Gwiazdor opowiedział o szczegółach.
Robert Motyka jest współzałożycielem kabaretu Paranienormalni. Choć gwiazdor zazwyczaj bawił publiczność, od niedawna widzowie mogą go zobaczyć w zupełnie innym wcieleniu w programie "Rzeczy, których nie nauczył mnie ojciec". Jak wyznał w rozmowie z Plejadą, udział w tym programie był przełomem w jego życiu, gdyż na nową zbudował swoją relację z ojcem. Zmienił również podejście do rodzicielstwa.
"Program spowodował, że zacząłem się zastanawiać nad tym, co zrobić, by być lepszym tatą. W konsekwencji – zmieniłem swoje podejście do rodzicielstwa" - powiedział Motyka wywiadzie dla Plejady. Jak się okazuje, wpływ na zmianę postrzegania świata miał wypadek syna. Chłopiec zapadł w śpiączkę.
Zobacz też: Parodia „Weź nie pytaj”. Kabaret Paranienormalni stworzył przeróbkę hitu Pawła Domagały!
Gwiazdor kabaretu Paranienormalni drżał o życie syna po wypadku: "Wyglądało to bardzo źle"
"Bardzo tragiczny, na szczęście wszystko skończyło się dobrze. Na początku wyglądało to bardzo źle, więc tak naprawdę walczyliśmy o jego życie przez osiem dni" - powiedział Robert Motyka. Od tamtego czasu gwiazdor kabaretu Paranienornalni, wykazuje się na co dzień jeszcze większą empatią w stosunku do innych.
"Kiedy się wybudził ze śpiączki, okazało się, że jednak przeżyje, to to był dla mnie i dla mojej żony ogromny wstrząs, który spowodował, że kompletnie inaczej patrzę na świat, na siebie. Od tamtej pory, bo to wydarzyło się rok temu, kocham wszystkich, lubię ich przytulać" – powiedział Robert Motyka w cyklu "Po męsku" w Dzień Dobry TVN Online.
To właśnie syn gwiazdora uświadomił mu, jakim ojcem powinien być na co dzień.
"Spróbowałem z nim porozmawiać na temat jakiegoś problemu, a on do mnie powiedział bardzo fajną, mądrą rzecz, która mi uświadomiła, że coś jest nie tak ze mną. Powiedział: tato, ale to trzeba było dwa, trzy lata temu o tym rozmawiać" -wyznał.
Motyka opowiedział też, jakim tatą jest dla córeczki Hani.
"Tego błędu nie popełniłem z Hanią, rzucałem wszystko żeby być. (...) Nie wiem, czy jestem dobrym ojcem, chciałbym być, chciałbym, żeby moje dzieci pomyślały sobie, że mamy fajnego tatę" - podkreślił.
Gwiazdy, które udzielają się charytatywnie i akcje, które wsparły [GALERIA]