Obserwuj w Google News

Joanna Koroniewska głosem celebrytów wyjeżdżających w ciepłe kraje. "Mój wyjazd nikogo nie krzywdzi"

3 min. czytania
29.03.2021 23:36
Zareaguj Reakcja

Joanna Koroniewska pochwaliła się w sieci wypadem na Wyspy Kanaryjskie. Przy fotce jachtu, która zamieściła na Instagramie, aktorka postanowiła uprzedzić hejterskie komentarze na temat wyjazdu w pandemii. W obszernej wypowiedzi zauważyła, że jej urlop nikogo nie krzywdzi.

Koroniewska
fot. TRICOLORS/East News

Joanna Koroniewska i Maciej Dowbor wybrali się na długo wyczekiwany i planowany z wyprzedzeniem urlop. Aktorka nie omieszkała się tym pochwalić w sieci. Z pewnością jednak zauważyła, że od czasu pandemii na każdego niemal celebrytę, który decyduje się na urlop pod palmami lecą gromy. Na własnej skórze przekonały się o tym Małgorzata Rozenek, Joanna Moro czy Barbara Kurdej-Szatan. W jednym wpisie, chwaląc się wyjazdem, wyjaśniła, dlaczego nie ma w tym nic złego.

Zobacz także: Joanna Koroniewska i Maciej Dowbor na zdjęciu z dnia, w którym się poznali. Od razu iskrzyło?

Joanna Koroniewska udała się na Wyspy Kanaryjskie

W najnowszym wpisie na Instagramie Koroniewska w typowym dla siebie żartobliwym tonie informuje internautów o wyjeździe na "Kanary". Na zdjęciu widzimy uradowaną aktorkę w morskim anturażu, ubraną w swobodny, letni strój. W długim wstępie gwiazda wyjaśnia, że udała się naładować baterie po ciężkim okresie pracy. Pierwsze słowa zaadresowała do swojego męża.

"Dowbor ja rozumiem, że rozmiar ma znaczenie, no ale tym razem to trochę przesadziłeś z tym rozmachem. Nasza dotyczasowa jednostka w zupełności mi wystarczała, a kiedy wspomniałam, że „łódkę też masz malutką" chodziło mi o coś zupełnie innego! No a te Wyspy Kanaryjskie… Naprawdę nie było trzeba. Przecież wystarczyłby kieliszek wina, dobry film, my we dwoje… bez dzieci, kilka dni tylko dla siebie. A tak ani wina, ani spokoju od dzieci i jeszcze pogoda taka sobie. I jeszcze będę musiała ciągle strzelać sobie te fotki w bikini, oddawać nastrój wszechobecnego natchnienia i opowiadać, jak to ładuję baterie po niezwykle ciężkim okresie w pracy, wypisywać jakieś mądrości o czerpaniu energii z otaczającego mnie świata, o aspekcie edukacyjnym podróży nie wspominając i i do tego ciągle uważać, żeby kogoś nie wkurzyć" - napisała.

Redakcja poleca

W kolejnych słowach uprzedziła krytyczne komentarze, wyjaśniając, dlaczego nie uważa, by jej wyjazd miał kogokolwiek krzywdzić. Jak przekonuje, robi wszystko, co trzeba, by minimalizować ryzyko zakażenia i rozprzestrzeniania koronawirusa. Ponadto, chętnie by pomogła, choć nie wie, co może więcej robić. Jest ozdrowieńcem i zaangażowałaby się w wolontariat, ale to z kolei byłoby postrzegane za chęć zaszczepienia się poza kolejnością. Słowa Koroniewskiej, która podkreśla, że przez wiele miesięcy ciężko pracowała, wyjazd wykupiła i opłaciła już dawno, można potraktować jak głos wielu celebrytów.

"Wyprzedzając niektóre komentarze… Tak, wiem, że jest pandemia. Tak, wiem, że sytuacja w kraju jest ciężka. Nie, nie ryzykuję niczyjego zdrowia ani życia - jestem ozdrowieńcem, mam wszystkie niezbędne badania, noszę maseczkę w miejscach publicznych, odkażam ręce przy każdej okazji, unikam zbędnych skupisk ludzkich, stosuję się do wszelkich zasad bezpieczeństwa i higieny. Rozumiem, że na miejscu w Polsce pracownicy służby zdrowia walczą bohatersko z wirusem, bardzo ich heroizm szanuję i doceniam, ale nie za bardzo wiem, jakbym miała im bezpośrednio pomóc. Nie uważam, żeby mój wyjazd za granicę planowany od wielu miesięcy, dawno opłacony, w jakikolwiek sposób kogokolwiek krzywdził czy świadczył o nieodpowiedzialności i braku solidarności" - wyjaśniła.

"Przez niemal 13 miesięcy robiłam wiele, żeby wspierać na duchu rodaków, być z nimi razem w doli i niedoli. Tak samo jak miliony Polaków dotknęły mnie konsekwencje lockdownu, zarówno psychiczne jak i zawodowe. Chętnie bym się nawet zgłosiła na jakiś wolontariat do szpitala, ale za moment zostałabym żywcem spalona w sieci, że niby w ten sposób próbuję sobie załatwić szczepienie poza kolejnością. No cóż, takie mamy czasy, a nawet i klimat… społeczny" - spointowała.

Sonda Radia ZET

RadioZET.pl/AS

####default####